Państwo prorodzinne, czyli jak ZUS żeruje na niewiedzy przedsiębiorczych matek c.d. – runda I

Pół roku temu, podzieliłam się z Państwem historią Pani Joanny z Gdańska. Sprawa dotyczyła nowej praktyki ZUS w zakresie zasiłku chorobowego, po zakończonym urlopie macierzyńskim. Odzew z jakim spotkał się umieszczony przeze mnie post stanowił dowód na to, że nie tylko mnie, ale także wielu spośród ubezpieczonych bulwersuje postępowanie Zakładu wobec przedsiębiorczych matek.

Wielu z Państwa zadawało mi pytanie, jak zakończyła się opisana przeze mnie sprawa oraz co najważniejsze jak należy postępować, by nie wpaść w zasadzkę ZUS.



Na samym początku przypomnijmy sobie najważniejsze dla przedmiotowej sprawy fakty. Pani Joanna prowadzi działalność gospodarczą od ponad 10 lat. Do dnia 10 lutego 2015 r. nasza bohaterka przebywała na urlopie macierzyńskim. Następnego dnia po zakończonym okresie zasiłkowym tj. od dnia 11 lutego 2015 r. Pani Joanna stała się niezdolna do pracy z powodu kolejnej ciąży. Wtedy właśnie rozpoczęła się walka z ZUS-em.

Chociaż do maja 2015 r. organ rentowy wypłacał Pani Joannie zasiłek chorobowy, o tyle w czerwcu zaprzestał wypłaty świadczenia. Co więcej w sierpniu ZUS wystosował do naszej bohaterki pismo, w którym stwierdził, iż Pani Joanna nie podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu od dnia porodu pierwszego dziecka. W związku z powyższym po zakończonym urlopie macierzyńskim powinna ponownie zgłosić się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego z datą od lutego 2015 r.

Problem jednak w tym, że zgodnie z literą prawa zgłoszenie się w sierpniu do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego nie będzie obejmowało okresu od lutego 2015 r., zgodnie bowiem z ustawą systemową: Dobrowolne objęcie ubezpieczeniem chorobowym następuje od dnia wskazanego we wniosku tylko wówczas, gdy zgłoszenie do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych zostanie dokonane w terminie 7 dni od powstania obowiązku ubezpieczeń społecznych.

Więcej informacji o stanie faktycznym oraz ewentualnych konsekwencjach postępowania według wytycznych ZUS znajdą Państwo tutaj: Państwo prorodzinne czyli jak ZUS żeruje na niewiedzy przedsiębiorczych matek.

Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu, który w lutym 2016 r. przyznał Pani Joannie rację. Uzasadniając wyrok Sędzia zauważył, iż organ rentowy nie może żądać od ubezpieczonej rzeczy stojących w oczywistej sprzeczności z literą prawa. Innymi słowy organ rentowy kierując do Pani Joanny w sierpniu 2015 r. żądanie w zakresie wyrejestrowania się z ubezpieczenia chorobowego i ponowne zgłoszenie się do ubezpieczenia chorobowego od lutego 2015 r. naruszył prawo. Po drugie Sąd nie podzielił stanowiska organu rentowego stwierdzającego, iż po zakończonym urlopie macierzyńskim należy ponownie zgłosić się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. W rozstrzygnięciu podniesiono także, że postępowanie ZUS-u w znacznym stopniu podważa zauważanie obywateli do instytucji publicznych jaką jest organ rentowy. Ponadto Sąd zauważył, iż Pani Joanna słusznie postąpiła nie zastosowując się do „wskazówek ZUS-u”, gdyż gdyby podjęła działania tak jak radził jej organ rentowy najprawdopodobniej rozstrzygnięcie Sądu byłoby inne.

Wyrok wydany w sprawie Pani Joanny nie jest jeszcze prawomocny. Na chwilę obecną razem z moją klientką czekamy na ewentualne działania podjęte przez ZUS (a mianowicie wniesienie apelacji).

Podsumowując historię Pani Joanny liczę, że niniejsza sprawa zakończy się nokautem i nawet jeżeli organ rentowy zdecyduje się na wniesienie środka odwoławczego to Sąd wyższej instancji nie zmieni wydanego w sprawie Pani Joanny rozstrzygnięcia.

Biorąc pod uwagę fakt, iż zgodnie z ostatnimi danymi opublikowanymi przez Główny Urząd Statystyczny sytuacja demograficzna w Polsce jest fatalna i stale się pogarsza działania podejmowane przez Zakład, tym bardziej zasługują na dezaprobatę.

Niezaprzeczalnym faktem jest, iż ZUS jako pośrednik w transferze środków pomiędzy płatnikami składek, a świadczeniobiorcami jest odpowiedzialny za to, aby podejmować działania zapobiegające marnotrawieniu naszych pieniędzy. Należy jednak zauważyć, iż podejmowane środki muszą być proporcjonalne do przyjętego celu, znajdować uzasadnienie w przepisach prawa.
Trwa ładowanie komentarzy...